Raków Częstochowa - Legia Warszawa 1:1. Debiut Goncalo Feio na remis
Mecz pomiędzy Rakowem Częstochowa i Legią Warszawa to z pewnością największy hit 28. kolejki Ekstraklasy. Wszystkie oczy były zwrócone w kierunku ławki gości, gdyż tam swój debiut zaliczył Goncalo Feio, który w tym tygodniu zastąpił Kostę Runjaicia. Przez kilkadziesiąt minut wszystko było pod kontrolą, ale "Medaliki" w końcówce się obudziły.
Legia Warszawa objęła prowadzenie już w 17. minucie. Krótkie wyrzut z autu do Radovana Pankova, który wrzucił w pole karne. Tam najwyżej wyskoczył Tomas Pekhart, który uderzył głową tak, że futbolówka po koźle wpadła do siatki. Muhamed Šahinović był bezradny.
W 82. minucie Ante Crnac wyrównał stan meczu po uderzeniu głową. Tudor perfekcyjnie wrzucił piłkę na nos młodego napastnika Rakowa Częstochowa. "Medaliki" rzuciły się do dalszych ataków, ale zostało bardzo mało czasu. Ostatnie 5-8 minut należało do Legii, która przycisnęła aktualnego mistrza Polski.
- Praca trenera w trakcie meczu jest pracą analityczną. Trzeba wygasić emocje. Oczywiście, że debiut w Legii jest dla mnie wyjątkowy. Cenię jednak Częstochowę. Spędziłem tutaj 2,5 roku. Byłem częścią drużyny. To towarzyszyła mi przed meczem, ekscytacja. Po meczu czuję rozczarowanie. Ja nie uznaję żadnego innego wyniku niż zwycięstwo. Jesteśmy Legią. Musimy wygrać, bo musimy wygrać - tłumaczył Feio dziennikarzom na konferencji prasowej po meczu z Rakowem.
Puszcza Niepołomice - Lech Poznań 2:1. "Żubry" sprawiły niespodziankę
Puszcza Niepołomice sensacyjnie wygrała z Lechem Poznań i wydostała się ze strefy spadkowej. Bramki dla tegorocznego beniaminka zdobywali Jordan Majchrzak oraz Artur Craciun. Trafienie honorowe dla podopiecznych Mariusza Rumaka zdobył Mikael Ishak w 87. minucie. "Żubry" tym samym do czerwonej strefy zepchnęły Koronę Kielce.
Warto też przyznać, że Tomasz Tułacz przygotował świetny plan taktyczny na to spotkanie. Kibice podziwiają stałe fragmenty gry Puszczy. Po jednym z rzutów wolnych padła spektakularna bramka, a pod względem wrzutów z autu jest to jedna z najlepszych drużyn w ekstraklasie.
Stal Mielec - Widzew Łódź 0:0
Stal Mielec i Widzew Łódź w rundzie wiosennej były w fantastycznej formie. Nic dziwnego, że kibice ostrzyli sobie zęby na mecz tych drużyn w ramach 28. kolejki Ekstraklasy. Piłkarze wrzucili wyższy bieg dopiero w końcówce meczu, w której nie brakowało dogodnych sytuacji. Wtedy świetną okazję miał Kai Meriluoto. Młody napastnik stanął oko w oko z Rafałem Gikiewiczem, który obronił bardzo lekki strzał swojego rywala. Stal powinna wyjść na prowadzenie. Ale skończyło się jedynie na strachu. Sobotę rozpoczęliśmy od bezbramkowego remisu w meczu na Podkarpaciu.
Pogoń Szczecin - Ruch Chorzów 5:0
Prawdziwy pokaz siły mieliśmy w Szczecinie w ramach piątkowego starcia trwającej kolejki. Podopieczni Jensa Gustafssona przygotowując się do wielkiego finału Fortuna Pucharu Polski na PGE Narodowym w Warszawie przejechali się po beniaminku z Chorzowa - Ruchem i skończyli rywalizację na wyniku 5:0. Hattricka w 12 minut skompletował grekic napastnik Efthymis Koulouris, a wcześniej do bramki trafiali Adrian Przyborek oraz... Mateusz Bartolewski, który załadował popularnego swojaka.
Warta Poznań - Korona Kielce 1:0
Piłkarze prowadzeni przez Dawida Szulczka przełamali pewną niemoc w ostatnich meczach PKO Ekstraklasy. W 28. kolejce nareszcie wygrali spotkanie. Tym razem padło na Koronę Kielce, która w obliczu zwycięstwa Puszczy przesunęła się niebezpiecznie do strefy spadkowej. Bramkę na wagę trzech punktów w Grodzisku Wielkopolskim dla Warty zdobył Adam Zrelak.
Najlepsza jedenastka w Ekstraklasie (piątek i sobota):
Rafał Gikiewicz (Widzew Łódź) - Linus Wahlqvist (Pogoń Szczecin), Juan Fernandez (Widzew Łódź), Artur Craciun (Puszcza Niepołomice), Stratos Svarnas (Raków Częstochowa) - Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin), Josue (Legia Warszawa), Adrian Przyborek (Pogoń Szczecin), Jordan Majchrzak (Puszcza Niepołomice) - Efthymis Koulouris (Pogoń Szczecin), Tomas Pekhart (Legia Warszawa)
Największe rozczarowania transferowe ostatnich lat. Niewypał...
