Kolejne podniebne widowiska przed nami. Ogromna grupa plam słonecznych jeszcze do wróci

Andrzej Grochal
Andrzej Grochal
To jeszcze nie koniec spektakularnych popisów Słońca
To jeszcze nie koniec spektakularnych popisów Słońca Rex Features/East News
Jeżeli przegapiłeś ostatnie zorze polarne – nie martw się. Ogromna gromada plam słonecznych, której erupcje były ich źródłem, za około dwa tygodnie obróci się z powrotem w naszą stronę.

Spis treści

Zorze polarne jeszcze wrócą

Naukowcy twierdzą, że obiekt na Słońcu nadal będzie wystarczająco duży i złożony, aby doszło w nim do większej liczby eksplozji, które mogłyby spowodować zorze polarne widziane nawet na niskich szerokościach geograficznych.

Od zeszłego tygodnia Słońce cały czas emituje zwiększone promieniowanie, a wtorkowy ogromny rozbłysk zakłócił globalną komunikację radiową wysokiej częstotliwości. Jednak plama, które wyemitowała największy jak na razie rozbłysk, nie będzie ostatnią. Słońce zbliża się bowiem do tak zwanego „maksimum słonecznego”. Jest to moment w 11-letnim cyklu, w którym aktywność Słońca jest największa.

Związane jest to z odwróceniem się biegunów magnetycznych Słońca. W trakcie przebiegunowania powstają plamy słoneczne, które wyrzucają w kosmos materię. Intensywność cyklu szacuje się na podstawie liczby tych plam – wyjaśnia Krista Hammond, prognostyk w Met Office, narodowym serwisie meteorologicznym w Wielkiej Brytanii.

Największa burza od 21 lat

Ostatnia burza geomagnetyczna, do której doszło w ostatni weekend, była największą od 2003 r. Związane z nią było co najmniej pięć koronalnych wyrzutów masy (CME), obłoków plazmy wyrzuconych w kosmos, które – przy trafieniu na pole magnetyczne Ziemi – odchylają się w stronę jej biegunów tworząc zorze polarne.

Zorze polarne z reguły pojawiają się na wysokich szerokościach geograficznych. Jednak szczególnie duże CME sprawiają, że zjawisko to możemy oglądać daleko na południe, tak jak to było w przypadku ostatnich wybuchów na Słońcu.

Ciemna strona Słońca

Jednak burze słoneczne to nie tylko widowiskowe efekty świetlne na nocnym niebie. Mogą one zakłócić komunikację radiową, działanie systemów GPS, a nawet uszkodzić sieci energetyczne.

– Jesteśmy znacznie bardziej zależni od technologii niż podczas ostatniej poważnej burzy w 2003 r. Wiele naszych usług pochodzi z kosmosu, z czego nawet nie zdajemy sobie sprawy. To spoiwo spajające znaczną część naszej gospodarki – wyjaśnia Ian Muirhead, badacz systemów kosmicznych na Uniwersytecie w Manchesterze.

Problemy z systemami satelitarnymi

Przykładem mogą być satelity Starlink, zapewniające dostęp do internetu, w których wystąpiły skoki napięcia. Również systemy GPS doświadczały problemy, o czym zaświadcza ESA, a także rolnicy, wykorzystujący ten system w pracach polowych.

Również sieci energetyczne mogą doznać usterek, ponieważ przepływa przez nie dodatkowy prąd. Władze Nowej Zelandii nakazały wyłączenie prądu na kilka godzin w celu uniknięcia poważniejszych uszkodzeń sieci. Jednak zagrożenia płynące ze strony naszej gwiazdy mogą być znacznie większe.

Czeka nas katastrofa?

W 1859 r. miała miejsce burza Słoneczna, która sprawiła, że zorze polarne widziane były na całej Ziemi. Były one tak jasne, że ludzie myśleli, że nastał dzień.

Wygenerowany wówczas prąd była tak duży, że operatorzy telegraficzni w Kanadzie kontynuowali nadawanie przekazów, pomimo wyłączonych urządzeń, a uszkodzone urządzenia powodowały pożary.

Podobne wydarzenie obecnie miałoby katastrofalne skutki.

„Superburza słoneczna jest nieunikniona i nie jest to kwestia ‘czy’, ale ‘kiedy?’” – czytamy w raporcie Królewskiej Akademii Inżynierii.

Musimy obserwować naszą gwiazdę

Na nasze szczęście, w przeciwieństwie do roku 1859, możemy przewidywać takie zjawiska i zawczasu podejmować środki zaradcze.

„Nasz pokój sytuacyjny w Białym Domu jest o tym informowany. Wiadomości docierają naszymi kanałami alarmowymi do władz lokalnych” – mówi Shawn Dahl, prognostyk pogody kosmicznej w NOAA, amerykańskiej Narodowej Agencji Oceanów i Atmosfery.

Źródło: BBC

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Baśka
18 maja, 7:32, gosc:

Pewnie dlatego że ludzie nie segregują śmieci i dlatego mamy zmiany klimatyczne.

Spokojnie.

Wprowadzi się w EU opłatę słoneczna i po problemie.

g
gosc
18 maja, 7:32, gosc:

Pewnie dlatego że ludzie nie segregują śmieci i dlatego mamy zmiany klimatyczne.

18 maja, 8:00, Bronek:

Ręce opadają. Co ma piernik do wiatraka. Czytałeś w ogóle artykuł ,który skomentowałeś ?

A ty słuchasz ekoterrorystów którzy bredzą ?

B
Bronek
18 maja, 7:32, gosc:

Pewnie dlatego że ludzie nie segregują śmieci i dlatego mamy zmiany klimatyczne.

Ręce opadają. Co ma piernik do wiatraka. Czytałeś w ogóle artykuł ,który skomentowałeś ?

g
gosc
Pewnie dlatego że ludzie nie segregują śmieci i dlatego mamy zmiany klimatyczne.
Wróć na i.pl Portal i.pl