Carabao Cup. Chelsea Londyn - Middlesbrough 6:1 (4:0)
W odróżnieniu od pierwszego meczu z przedstawicielem zaplecza angielskiej ekstraklasy "The Blues" świetnie weszli w spoktanie i narzucili swój rytm gry. Podopieczni trenera Mauricio Pochettino szybko odrobili staty z pierwszego meczu. W 15. minucie albański napastnik Armando Broja znakomicie odnalazł się w polu karnym i przytomnym strzałem po dograniu z prawej strony umieścił piłkę w siatce. Ostatecznie futbolówka po drodze musnęła obrońcę Middlesbrough i to trafienie zostało uznane jako samobój Jonathana Howsona.
Piłkarze w niebieskich strojach nie myśleli zwalniać tempa. Po półgodzinie gry na tablicy wyniku było już dwubramkowe prowadzenie. Tym razem Broja przepuścił piłkę do zupełnie niepilnowanego Enzo Fernandeza. Argentyńczyk mając pustą bramkę tylko dopełnił formalności. Z kolei sześć minut później Raheem Sterling popędził z kolejną akcją po podaniu Palmera i podał wystawiającemu się na pozycję Axelowi Disasiemu. Ten precyzyjnym strzałem po długim słupku nie dał szans bezradnemu we wtorkowym meczu Tomowi Gloverowi.
To już koniec strzelania w pierwszej połowie? W żadnym wypadku! Podopieczni argentyńskiego szkoleniowca zadali jeszcze jeden cios przed przerwą. Tym razem niezawodny w tym sezonie Cole Palmer odebrał piłkę obrońcy przyjezdnych i precyzyjnym strzałem obok słupka podwyższył prowadzenie.
Carabao Cup. Chelsea zrewanżowała się za pierwszy mecz!
Czy gospodarze zwolnili tempo w drugiej połowie? Takiego planu ewidentnie gracze Pochettino nie mieli. Chelsea dorzuciła nam jeszcze w drugiej części dwie bramki. Drugie swoje trafienie w tym meczu zaliczył Cole Palmer w 77. minucie, a potem Noni Madueke po lekkiej obcierce od obrońcy gości jeszcze raz uszczęśliwił Stamford Bridge. To już był nokaut, a pierwszoligowiec mimo wywalczonej przewagi z pierwszego spotkania półfinałowego ostatecznie skończył tylko z jedną bramką na stadionie w Londynie.
W 88. minucie bowiem skutecznie z jedenastu metrów uderzył Morgan Rogers.
Chelsea powalczy o pierwszy (i jak na razie jedyny) puchar w trwającym sezonie. Rywala "The Blues" w wielkim finale poznają już w środowy wieczór, kiedy na Craven Cottege Fulham będzie podejmować Liverpool. "The Reds" będą przystępować z jednobramkową zaliczką po pierwszym półfinałowym meczu (2:1).
LIGA ANGIELSKA w GOL24
FC Barcelona pracuje nad nowym stadionem. Zobacz, jak idzie ...
