Rekonstrukcja rządu. Premier Donald Tusk znów zaskoczył. Ale takimi informacjami nie dzieli się nawet z innymi liderami koalicji

Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
PAP/Radek Pietruszka
Premier Donald Tusk znów zaskoczył. Nazwiska dwóch nowych ministrów jego rządu nie wypłynęły do mediów wcześniej. Nie pojawiły się nawet w spekulacjach. W sumie nic dziwnego – szef rządu takimi informacjami nie dzieli się nawet ze swoimi koalicjantami, o czym usłyszałam od jednego z liderów koalicji jeszcze w czwartek.

Spis treści

Premier zaskoczył nazwiskami nowych ministrów

W piątek Donald Tusk ogłosił nazwiska nowych ministrów swojego rządu. To: Tomasz Siemoniak (MSWiA), Krzysztof Paszyk (MRiT), Jakub Jaworowski (MAP) i Hanna Wróblewska (MKiDN).

Zastąpią oni Marcina Kierwińskiego, Krzysztofa Hetmana, Borysa Budkę i Bartłomieja Sienkiewicza, którzy startują w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Ci szefowie resortów mieli być „zderzakami”, którzy „posprzątają po PiS”. Na ile im się to udało – nie chcę oceniać, ale na pewno część z nich swoje zadania wykonała i to dość spektakularnie, jak chociażby Bartłomiej Sienkiewicz, który z rąk PiS odebrał media publiczne.

Eksperci weszli do rządu

Donald Tusk swój rząd podzielił na polityków-specjalistów w danej dziedzinie, polityków od zadań specjalnych (niewątpliwie z ustępujących ministrów zaliczał się do nich Bartłomiej Sienkiewicz) oraz na ekspertów, często bezpartyjnych. I to do tych ostatnich zaliczają się nowy szef MAP oraz nowa szefowa MKiDN. Wróblewska to historyczka sztuki, kuratorka, była dyrektorka Zachęty - Narodowej Galerii Sztuki. Jaworowski to ekonomista i historyk. W przeszłości był sekretarzem stanu w KPRM (w rządzie premier Ewy Kopacz) oraz analitykiem ekonomicznym i dziennikarzem.

O ile dwa nazwiska Siemoniaka i Paszyka nie są zaskoczeniem, bo media pisały o nich już od dawna (o kandydaturze Krzysztofa Paszyka na ministra rozwoju portal i.pl napisał jako pierwszy), o tyle nazwiska Wróblewskiej i Jaworowskiego są niespodzianką. W kontekście nowego ministra kultury najczęściej wymieniany był wiceszef tego resortu Andrzej Wyrobiec, zaś w kontekście szefa MAP: Robert Kropiwnicki, Jan Grabiec i Agnieszka Pomaska.

Tusk takimi informacjami nie dzieli się nawet z koalicjantami

„Kto idzie do MAP? Kropiwnicki, Grabiec czy Pomaska?” – zapytałam w czwartek w Sejmie jednego z dobrze poinformowanych polityków PO. „Wie pani co, nie wiem. Nie zdziwiłbym się, gdyby to nie był nikt z nich. Tusk lubi zaskakiwać” – usłyszałam.

No i zaskoczył. Premier do końca utrzymał w tajemnicy nazwiska Hanny Wróblewskiej i Jakuba Jaworowskiego. W sumie nic dziwnego – w czwartek jeden z liderów koalicji rządzącej powiedział mi, że Donald Tusk nie dzieli się takimi informacjami nawet ze swoimi koalicjantami. „Kto z PO wejdzie do rządu wie tylko Tusk i ewentualnie sami zainteresowani” – usłyszałam.

Premierowi gratulujemy „szczelności”.

od 7 lat
Wideo

Zakaz krzyży w warszawskim urzędzie. Trzaskowski wydał rozporządzenie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl