Górnik Zabrze - Widzew Łódź: Sanchez bohaterem
Jednym z hitów 5. kolejki Ekstraklasy było starcie Górnika Zabrze z Widzewem Łódź. Ekipa Jana Urbana była typowana jako "czarny koń" kampanii 2023/24, ale początek rozgrywek jest bardzo nieudany. Niedawno "Górnicy" strzelili swoją pierwszą bramkę w sezonie (wygrana z Koroną Kielce 1:0).
W meczu z Widzewem pierwszą bramkę strzelił Kapralik - nowy nabytek Górnika, który został niedawno wypożyczony do polskiego zespołu. Ekipa z "Serca Łodzi" nie była w stanie bardzo długo odpowiedzieć na to trafienie. Czerwono-biało-czerwoni mieli optyczną przewagę, ale bramkarz rywali radził sobie dobrze. Przełamanie przyszło dopiero w 95. minucie, kiedy Jordi Sanchez skorzystał z zamieszania w polu karnym. Hiszpan bez zastanowienia uderzył na bramkę i wyrównał wynik spotkania.
- Osiągnęliśmy później optyczną przewagę i w przekroju całego meczu byliśmy zespołem dyktującym warunki. Tworzyliśmy sytuacje i zasłużyliśmy na więcej, ale tak bywa w piłce. W samej końcówce zdobyliśmy gola, na którego tak ciężko pracowaliśmy. Cieszy, że w drugim meczu z rzędu do siatki trafił Jordi Sanchez, czym pomógł zespołowi - powiedział po meczu Janusz Niedźwiedź, trener Widzewa Łódź.
Radomiak Radom - Warta Poznań: Szalony mecz "Zielonych"
Czy spotkanie Radomiak - Warta w ramach 5. kolejki Ekstraklasy to najbardziej szalone spotkanie w tym sezonie? Pierwsza bramka padła już w 4. minucie. Cudownym trafieniem popisał się Donis. Niestety w 11. minucie sędzia był zmuszony przerwać spotkanie. Doszło do awarii systemu VAR, która spowodowana była brakiem prądu. Piłkarze mieli okazję, aby uzupełnić płyny. Między innymi z powodu tej przerwy, arbiter do pierwszej połowy doliczył aż 12 minut.
Warta aż dwa razy odrabiała straty. Ostateczny cios Radomiak wyprowadził dopiero w 97. minucie. Rocha okazał się najbardziej czujny w polu karnym rywala. Portugalski napastnik wpakował piłkę do siatki z bardzo bliskiej odległości. "Zieloni" z Radomia dopisali trzy punkty i po tym spotkaniu wskoczyli na 2. miejsce w tabeli (obecnie na 2. miejscu jest Jagiellonia).
- Wiedzieliśmy, że Warta umie grać w piłkę. Zamykali nam przestrzenie. Starali się robić wszystko, żeby nam przeszkadzać. Dlatego przed spotkaniem uczulałem drużynę, żebyśmy dużo biegali i wykorzystywali wrzutki na długi słupek. To przyniosło skutek. Myślę, że zasłużyliśmy na to zwycięstwo - powiedział po meczu Constantin Galca, trener Radomiaka Radom.
Raków Częstochowa - Stal Mielec: Mistrz Polski wrócił
Początek sezonu ligowego w wykonaniu Rakowa Częstochowa nie był najlepszy. Statystyki mistrza Polski w pierwszych trzech meczach Ekstraklasy to jedna wygrana, jeden remis i jedna przegrana. Spotkanie ze Stalą było niezwykle ważne. "Medaliki" chciały wysłać sygnał, że w tym sezonie także liczą się w walce o trofeum. Drużyna Dawida Szwargi pokonała sobotniego rywala 2:0. Bramki strzelali Papanikolau i Nowak.
Pozostałe spotkania Ekstraklasy
W pozostałych piątkowo-sobotnich meczach Ekstraklasy także nie zabrakło emocji. Zagłębie Lubin wygrało z Puszczą Niepołomice 1:0 i awansowało na 1. miejsce w tabeli. Jedyną bramkę strzelił Kacper Chodyna. Ruch Chorzów przed własną publicznością przegrał z Jagiellonią Białystok po przypadkowym golu Nene.
PKO EKSTRAKLASA w GOL24
Największe transfery w Ekstraklasie. Ranking TOP 10 letniego...
