Rosyjski żołnierz wolał śmierć od powrotu na wojnę. Zabił się na oczach swojej matki

Kazimierz Sikorski
Michaił Ljubimow nie chciał jechać na wojnę. Rzucił się ze swojego moskiewskiego mieszkania na 10. piętrze. Zginął na miejscu.
Michaił Ljubimow nie chciał jechać na wojnę. Rzucił się ze swojego moskiewskiego mieszkania na 10. piętrze. Zginął na miejscu. FOT: Twitter
Propaganda Rosji milczy o samobójstwach tych, którzy są wysyłani na wojnę, mimo że nie chcę w niej uczestniczyć. Dotyczy to zarówno młodych poborowych, jak i tych starszych. Niektórzy są tak zdeterminowani, by uniknąć wyjazdu, że decydują się na ostateczny krok.

Rosyjski żołnierz wyskoczył przez okno z 10. piętra swego mieszkania w Moskwie i zginął na oczach matki.

Kobieta pracowała jako sprzątaczka w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Widziała, jak jej syn Michaił Ljubimow spada na ziemię z okna na 10. piętrze ich apartamentowca.

Żołnierz odebrał sobie życie po tym, jak dostał rozkaz powrotu następnego dnia do strefy walk na Ukrainie.

Ataki paniki i picie na umór

- Michaił miał od pewnego czasu ataki paniki i pił w obawie przed powrotem na wojnę - powiedziała jego matka, 43-letnia Natalia.

Wcześniej Ljubimow służył jako poborowy w marynarce wojennej, ale potem został powołany do wojska w strefie działań wojennych na Ukrainie.

Zabił się na pierwszej przepustce

Zginął w moskiewskim okręgu Carycyno podczas swojej pierwszej przerwy od służby wojskowej, na dzień przed zgłoszeniem się na front.

Natalia opowiadała, że widziała jak jej syn wyskakuje z okna ich mieszkania. Zadzwoniła na policję, wezwała też karetkę pogotowia, ale mężczyzny nie udało się uratować.

Kiedy w październiku Michaił został wcielony do wojska, jego dziewczyna Ksenia napisała: "Na pewno wrócisz".

Władze nie informują opinii publicznej o takich przypadkach, ale niezależne portale rosyjskie podają, że życie odbierają sobie nie tylko młodzi mężczyźni - starsi również.

Jak 46-letni Władimir Potanin z Kurganu, który śmiertelnie poranił się żyletką w ośrodku szkoleniowym w obwodzie swierdłowskim tydzień po mobilizacji, czy 57-letni Aleksander Iwanow, zmobilizowany porucznik z Petersburga. Jego ciało znaleziono we wsi Krupets w obwodzie kurskim.

Polecjaka Google News - Portal i.pl
od 16 lat

mm

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
sondor
Co niektórzy z Rosjan zaczynają "dojrzewać", to trwa po woli ale trwa, a sądzę że dojdzie do tego jak w każdej rewolucji - rewolucja pozjada swoich wodzów, prawda na to trzeba jeszcze trochę czasu, ale trend jest w tym kierunku!!!

Nikomu nie życzę śmierci -robię wyjątek dla "hitleroputina" [wulgaryzm] tyle dni ile trwa ta wojna!!!
Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl