Putin wchodzi do Sahelu. Francja w odwrocie, Włochy się boją, Libia bramą Rosji do Afryki

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Spotkanie dowódcy LNA gen. Haftara z wiceministrem obrony Rosji Jewkurowem 28 stycznia
Spotkanie dowódcy LNA gen. Haftara z wiceministrem obrony Rosji Jewkurowem 28 stycznia Fot. Facebook
Rosjanie są militarnie obecni w Mali od grudnia 2021. Ostatnio wylądowali też w sąsiednim Burkin Faso. Wejście do Nigru, sąsiada Burkina Faso i Mali, to kwestia czasu. A potem może być Czad, kolejny kraj Sahelu. Kluczem do regionu ma być zaś Libia, przez którą biegnie najkrótsza droga znad Morza Śródziemnego do krajów w głębi Czarnego Lądu.

Spis treści

Kilka dni temu liderzy obozu kontrolującego wschodnią i południową części Libii przyjęli ważną delegacją z Nigru. Libia od południa graniczy właśnie z tym krajem oraz położonym na wschód od niego Czadem. Tak się składa, że w ostatnim czasie widać wyraźnie wzmożoną aktywność Rosji we wszystkich wspomnianych krajach: Libii, Nigrze i Czadzie. Powód jest oczywisty. Sojusze z Bengazi, Niamejem i Ndżameną przypieczętują proces tworzenia Afryki Rosyjskiej (nawiązując do znanych z czasów kolonialnych Afryki Francuskiej, Afryki Brytyjskiej czy Afryki Niemieckiej). Powstałby wtedy wielki blok rosyjskich sprzymierzeńców rozciągający się niemal od Atlantyku po Morze Czerwone, na dodatek z dojściem do Morza Śródziemnego, patrząc na mapę od zachodu: Mali, Burkina Faso, Niger, Libia, Czad, Republika Środkowoafrykańska, Sudan.

Wyobraźmy sobie rosyjskie bazy morskie w Tobruku nad Morzem Śródziemnym i Port Sudan nad Morzem Czerwonym. Do tego ogromne zasoby złota (Sudan, Republika Środkowoafrykańska, Mali), diamentów (Republika Środkowoafrykańska), ropy (Libia) i uranu (Niger). Do tego mocny głos prorosyjski na forum ONZ. Moskwa robi wiele, by ten cel osiągnąć. Zaczęło się kiedyś od wagnerowców, ale teraz w grę wchodzą też inne aktywa.

Libijska brama do Afryki

Kilka dni temu szef oficjalnego parlamentu libijskiego, czyli rezydującej w Tobruku Izby Reprezentantów Aqila Saleh i popierany przez ten parlament „premier” Osama Hammad (oficjalnie świat uznaje Rząd Jedności Narodowej w Trypolisie z premierem Dbeibahem na czele) przeprowadzili rozmowy z delegacją Nigru w Bengazi. Przyjechali ważni członkowie rządzącej tym krajem junty wojskowej: minister stanu ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Mohamed Toumba, minister spraw zagranicznych Bakary Yawo Sangare oraz wysłannik Rady Wojskowej do Libii Ghali Oulimbo.

Spotkanie zbiegło się w czasie z doniesieniami francuskiego portalu Africa Intelligence o próbach nawiązania przez generała Chalifę Haftara, czyli realnego przywódcy wschodu Libii, głębszych więzi z nigerskim wojskiem z błogosławieństwem prezydenta Rosji Władimira Putina. Zbliżenie takie może doprowadzić do bezprecedensowego sojuszu wzdłuż pustynnej granicy między Nigrem a Libią, którą często przemierzają migranci próbujący dotrzeć do Europy. Africa Intelligence sugeruje, że utworzenie osi politycznej i bezpieczeństwa między Haftarem a juntą wojskową w Nigrze jest nieuchronne. Urzędnicy z nigerskiej Rady Wojskowej spotykali się w ostatnich tygodniach ze swoimi odpowiednikami pracującymi pod dowództwem Haftara, co wskazuje na potencjalne zbliżenie między nimi.

Junty i Moskwa

Niedawno wiceminister obrony Rosji Junus-bek Jewkurow złożył kolejną wizytę w Libii. Rozmawiał z Haftarem o współpracy wojskowej. Włosi obawiają się, że elementem negocjowanego porozumienia może być udostępnienie portów libijskich rosyjskiej flocie wojennej. Ale też Libia miałaby się stać pomostem do Nigru. Spekulacje, że Rosjanie zechcą wejść do tego kraju pojawiły się niemal natychmiast po wojskowym puczu w lipcu 2023.

W połowie stycznia 2023 rosyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło, że Rosja i Niger zgodziły się rozwijać współpracę wojskową. Rosyjscy wiceministrowie obrony Junus-bek Jewkurow i Aleksandr Fomin spotkali się z mianowanym przez juntę ministrem obrony Nigru Salifu Modim. "Strony zwróciły uwagę na znaczenie rozwoju stosunków rosyjsko-nigeryjskich w sektorze obronnym i zgodziły się zintensyfikować wspólne działania w celu ustabilizowania sytuacji w regionie" - podało ministerstwo Rosji, dodając, że zamierza kontynuować dialog na temat "zwiększenia gotowości bojowej" wojsk Nigru. To sugeruje przyjazd do Nigru rosyjskich wojskowych.

Rada Wojskowa Nigru, kierowana przez generała Abdourahamane Tchianiego, przejęła władzę po obaleniu prezydenta Mohameda Bazouma w lipcu 2023 roku. Junta wyrzuciła wojska francuskie i zerwała pakty bezpieczeństwa z Unią Europejską. Mianowany przez juntę premier Ali Mahamane Lamine Zeine złożył wizytę w Moskwie. Zasoby uranu i ropy naftowej Nigru oraz jego kluczowa rola w walce z islamistycznymi bojownikami w regionie Sahelu nadają mu znaczenie gospodarcze i strategiczne dla Stanów Zjednoczonych, Europy, Chin i Rosji. Dla Moskwy jest też ważna współpraca z Nigrem, bo pozwala to rozwijać wpływy także w sąsiednich krajach.

Korpus Afrykański w akcji

Niger zbudował w ostatnim czasie wojskowy blok wspólnie z sąsiednimi Mali i Burkina Faso, także rządzonymi przez wojskowe junty. W Mali Rosjanie są militarnie obecni już od grudnia 2021. Wagnerowcy pomagają w walce z dżihadystami i Tuaregami. Również Burkina Faso od momentu puczu wojskowego była zainteresowana pomocą Moskwy. Teraz to się realizuje. Pod koniec stycznia w Burkina Faso wylądowało 100 żołnierzy Korpusu Afrykańskiego – niedawno powstałej struktury podporządkowanej Ministerstwu Obrony. Dołączą kolejni. Korpus Afrykański docelowo ma zastąpić wagnerowców tam gdzie są (Mali, Republika Środkowoafrykańska, Libia, Sudan) i wejść tam, gdzie Rosjan dotąd nie było: Burkina Faso, Niger, a może i Czad.

Najciekawiej wygląda właśnie sytuacja z tym ostatnim. Do niedawna wydawało się, że to ostatni pewny bastion wpływów francuskich w tej części Afryki. Tam właśnie wycofywali się Francuzi wyrzucani kolejno, z Mali, a potem Nigru. Przykrą niespodzianką dla Paryża musiała więc być podróż przywódcy Czadu Mahamata Idrissa Déby’ego Itno do Moskwy na spotkanie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem 23 stycznia. Kilka dni wcześniej w Moskwie był premier sąsiedniego Nigru.

Wizyta tymczasowego prezydenta Czadu była przygotowywana od kilku miesięcy. Mahamat Déby był początkowo przekonany, by nie jechać osobiście, ale wysłać przedstawiciela, który zbadałby wykonalność i ryzyko projektu zbliżenia Czadu z Rosją. Jednak sytuacja zmieniła się wraz z przyjęciem pod koniec grudnia 2023 nowej konstytucji Czadu, co wywołało ochłodzenie w relacjach Ndżameny z Paryżem. Wybory prezydenckie mają się odbyć jeszcze w pierwszej połowie tego roku. Wizyta w Moskwie to sygnał ostrzegawczy, jaki Mahamat Idriss Déby Itno wysyła Francji. Biorąc jednak pod uwagę położenie Czadu, między Nigrem na zachodzie, Libią na północy i Sudanem na wschodzie, kraj ten ma teraz ogromne strategiczne znaczenie dla Rosji. I Rosja niewątpliwie zrobi dużo by przeciągnąć na swą stronę obecnego przywódcę Czadu.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie. Obserwuj i.pl!

ag

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Węgry w końcu na TAK, Szwecja wstąpi do NATO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl